środa, 3 października 2012
niedziela, 23 września 2012
sobota, 15 września 2012
Hala Lipowska, Romanka 2008 cz.1
Tym razem szuflada otwarła się na roku 2008 :-)
Wycieczka pierwsza niedziela września 2008 z Marcinem. Trasa prowadziła ze Żabnicy Skałki na Halę Boraczą, dalej przez Redykalny Wierch, Halę Lipowską, popas w Schronisku na Hali Rysianka, następnie Romanka dwa razy :-))) Schronisko "Słowianka" i szybkie zaejście do Żabnicy. I tu małe wyjaśnienie dlaczego Romanka 2x
Po drodze opwiadałem Marcinowi o pewnej swojej koleżance, której ulubionym "górskim zajęciem" było wielokrotne (tego samego dnia) włażenie na Babią :-) Nam się to przydarzyło "przypadkiem". Z Romanki mieliśmy zejść niebieskim, poszliśmy jednak nie "w tę stronę". Po drodze marudziłem, że wolałbym tu wchodzić, niż schodzić. Moje życzenia szybko się spełniły. Po dojściu do skrzyżowania szlaków okazało się, że coś jest nie tak. Trzeba było ostro dawać pod górkę, by uciec przed zmrokiem, dzień już był krótszy niż w środku lata. Jak się okazało zdążyliśmy w samą porę.
Kiedy dochodziliśmy do "Słowianki" niebo nad Romanką bardzo nieprzyjemnie się "zniosło"
Zapraszam do pierwszej części fot z wycieczki
Po drodze na Halę Boraczą
Kierunek Hala Lipowska :-)
Widoczki na Pilsko
Schronksko na Hali Rysianka
Romanka
wtorek, 7 sierpnia 2012
Mała Fatra 2010
W tym roku, niestety z przyczyn "obiektywnych" na bloga wędrują foty ze szuflady albo "nizinne"
Na szczęście "szuflada górska" u mnie zasobna :-), dobrze jej zrobi jak ją trochę "wyczyszczę" :-))
Tym razem padło na Mała Fatrę. Mała Fatra to kapitalne górki! Ich największą wadą jest niestety duża odległość od mojej rodzinnej "wioski"
Jednodniowa wycieczka, to więcej jazdy niż łażenia ale sie da!
We wrześniu 2010 w czteroosobowym składzie, z Krysią, Iwoną i Niezawodnym Jooranem wybrałem się na Rozsudźce :-))
Trasa wiodła z pod Hotelu "Diery" w Terchovej, gdzie porzuciliśmy mojego "czerwonego monstera" przez Diery (już nie hotel) :-)
na przełęcz między Rozsypańcami. Dalej Wielki, Mały Rozsypaniec i z powrotem do hoteliku na małe "co nieco" przed nocną jazdą.
Dyżurna Maruda jeszcze przed wejściem "w diery" marudziła, że po deszczu duża woda w "dziurach" będzie i będzie nieciekawie.. może by trasę zmienić...
Na szczęście miała rację :-) woda była i była jedną z głównych atrakcji wycieczki :-)))
Jak już napisałem woda była!
Na przełęczy
P.S.
Mała Fatra powróci w którymś z kolejnych odcinków....

































































