niedziela, 23 września 2012

Hala Lipowska, Romanka 2008 cz.2

Zapraszam na drugą część foto relacji z wycieczki na Halę Lipowską i Romankę.

                                        Dwa widoczki ze szlaku

                                          Widok na Pilsko


                                                Romanka

                                      Las i bagna na Romance

                                 Wieczorne mgły nad Romanką

sobota, 15 września 2012

Hala Lipowska, Romanka 2008 cz.1

Pisałem już chyba, że Beskid Żywiecki to moje ulubione górki. Nie najwyższe, nie najładniejsze ale ulubione, Tam po prostu "najbardziej czuję, że jestem w górach" :-)
Tym razem szuflada otwarła się na roku 2008 :-)
Wycieczka pierwsza niedziela września 2008 z Marcinem. Trasa prowadziła ze Żabnicy Skałki na Halę Boraczą, dalej przez Redykalny Wierch, Halę Lipowską, popas w Schronisku na Hali Rysianka, następnie Romanka dwa razy :-))) Schronisko "Słowianka" i szybkie zaejście do Żabnicy. I tu małe wyjaśnienie dlaczego Romanka 2x
Po drodze opwiadałem Marcinowi o pewnej swojej koleżance, której ulubionym "górskim zajęciem" było wielokrotne (tego samego dnia) włażenie na Babią :-) Nam się to przydarzyło "przypadkiem". Z Romanki mieliśmy zejść niebieskim, poszliśmy jednak nie "w tę stronę". Po drodze marudziłem, że wolałbym tu wchodzić, niż schodzić. Moje życzenia szybko się spełniły. Po dojściu do skrzyżowania szlaków okazało się, że coś jest nie tak. Trzeba było ostro dawać pod górkę, by uciec przed zmrokiem, dzień już był krótszy niż w środku lata. Jak się okazało zdążyliśmy w samą porę.
Kiedy dochodziliśmy do "Słowianki" niebo nad Romanką bardzo nieprzyjemnie się "zniosło"
Zapraszam do pierwszej części fot z wycieczki

Po drodze na Halę Boraczą

Kierunek Hala Lipowska :-)


Widoczki na Pilsko
Schronksko na Hali Rysianka

Romanka

wtorek, 7 sierpnia 2012

Mała Fatra 2010

W tym roku, niestety z przyczyn "obiektywnych" na bloga wędrują foty ze szuflady albo "nizinne"
Na szczęście "szuflada górska" u mnie zasobna :-), dobrze jej zrobi jak ją trochę "wyczyszczę" :-))
Tym razem padło na Mała Fatrę. Mała Fatra to kapitalne górki! Ich największą wadą jest niestety duża odległość od mojej rodzinnej "wioski"
Jednodniowa wycieczka, to więcej jazdy niż łażenia ale sie da!
We wrześniu 2010 w czteroosobowym składzie, z Krysią, Iwoną i Niezawodnym Jooranem wybrałem się na Rozsudźce :-))
Trasa wiodła z pod Hotelu "Diery" w Terchovej, gdzie porzuciliśmy mojego "czerwonego monstera" przez Diery (już nie hotel) :-)
na przełęcz między Rozsypańcami. Dalej Wielki, Mały Rozsypaniec i z powrotem do hoteliku na małe "co nieco" przed nocną jazdą.
Dyżurna Maruda jeszcze przed wejściem "w diery" marudziła, że po deszczu duża woda w "dziurach" będzie i będzie nieciekawie.. może by trasę zmienić...
Na szczęście miała rację :-) woda była i była jedną z głównych atrakcji wycieczki :-)))

 Jak już napisałem woda była!


...foty Małego Rozsudźca.
 
                                                  ....i Wielki Rozsudziec

                          Na przełęczy  

 

...a tu na Małym siedziałem i widoczków nacykałem :-))
 
Czas schodzić i tuptać dalej....

P.S.
Mała Fatra powróci w którymś z kolejnych odcinków....