wtorek, 10 grudnia 2013

Koprowy czyli do trzech razy sztuka :-) cz 04

Miały być trzy części ale... jeszcze czwartą wykroiłem :-)

                                        Wysoka

                                       Przed szczytem

               i jeszcze parę fotek podobnych do tych, które już były :-)

I naprawdę już na koniec krótka "notaka"
Wycieczkę zaliczyłem A.D. 2009 a foty strzelone Nikosiem D80, któren pewnie już gdzieś w świecie recyklingowi poddany został, Tokiną 12-23/4, którą już zapomniałem, Nikkorem 35-105/3,5-4,5 i pożyczoną Sigmą 75-300/3,5-5,6 APO. Tyle! :-)

sobota, 7 grudnia 2013

Koprowy czyli do trzech razy sztuka :-) cz 03

I ostatnia część fotorelacji z Koprowego

                                Wersja cz-b


                                     ...i w kolorze

środa, 4 grudnia 2013

Koprowy czyli do trzech razy sztuka :-) cz 02

I druga porcja fotek z Koprowego

                               Którą drogę wybrać? Tu szlak i tu :-))

            Widoczek "na drugą stronę" czyli Ciemnosmreczyńskie Stawy

             Marcin na szycie studiował topografię i ornitologię jednocześnie.

                            Hińczowy Pleso z "wysoka"

                        Doskonale widać i nasze Taterki

                         Przełęcz Pod Chłopkiem

                        Szpiglasowa Przełęcz, za nią Kozi Wierch


              Szpiglasowy taki malutki :-), na drugim planie Świnica i Kozi

niedziela, 1 grudnia 2013

Koprowy czyli do trzech razy sztuka :-)

Tym razem zapraszam na fotorelację z wycieczki na Koprowy Wierch w słowackich Tatrach Wysokich. Na Koprowy startowałem trzy razy :-) .....za pierwszym razem wiedziałem, że nic z tego nie będzie, bo pojechałem chory, ale wycieczkę się zorganizowało, Joorana do jazdy namówiło, to trza było jechać :-). Ekipa poszła, a ja nawet do Hińczowego Plesa nie doszedłem :-( Wycieczki jednak za zmarnowaną nie uważam. Wróciłem do Popradzkiego Plesa i "pokręciłem się po okolicy", która (jak ktoś był, to wie) jest bajkowa! Nawet jakieś fotki cyknąłem, niestety było to jeszcze w czasach kiedy w górki zabierałem Velvię zamiast kart pamięci i teraz fotki czekają na zeskanowanie :-)
Dwa tygodnie później pojechaliśmy znowu nad Popradzkie Pleso. Ekipa, która była na Koprowym poszła na Rysy, a ja z jedną  koleżanką poszedłem odrabiać zaległości :-)
Niestety, doszliśmy już do Koprowej Przełączki i lekkie "załamanie pogody" tak nadszarpnęło morale mojej towarzyszki, że musieliśmy zawrócić. Wracałem dosłownie z mieszanymi uczuciami..
Z jednej strony byłem zły, że byliśmy tak blisko i musiałem zawrócić. Pogoda wcale nie była taka zła i można było spokojnie maszerować dalej. Z drugiej strony wiedziałem, że na ten szczyt i tak muszę wejść przy "pełnej" widoczności więc jakoś to odżałowałem....
Kilka lat później z niezawodnym Marcinem P. ( nie mającym nic wspólnego z  byłym szefem byłego "parabanku") wybrałem się po raz trzeci by w końcu "dokopać" górce. tym razem skutecznie  :-))) Tyle marudzenia  tytułem wstępu :-)
Zapraszam do oglądania. Niektóre fotki już sęe wałęsają "po sieci" ale teraz będzie cały "set" w kilu częściach


                              W Hińczowym Plesie. W tle Mięgusze

                          Liptowskie Kopy
 
                                W drodze na szczyt

                                 Świnica wersja cz-b