piątek, 30 września 2016

Monte Santo di Lussari czyli...

...czyli sacrum is sacrum, a biznes is biznes! Wokół sanktuarium wyrosła "dzielnica handlowa", pełna malowniczych kramów i knajp, gdzie można zjeść znakomitą pizzę racząc się całkiem dobrym piwem. Wino lane z dystrybutorów, choć znacznie tańsze nie zasługuje na tę szlachetną nazwę. W naszej Biedronce za piętnaście zeta można kupić znacznie lepsze. No i te widoki z tarasów....

1 komentarz:

Red Fuchsia555 pisze...

Zdjęcia bardzo urokliwe, a przez to że czarno-białe nie "krzyczą" jak pewnie całe to miejsce w rzeczywistości