wtorek, 26 stycznia 2016

Cerkiew i monaster oo. Bazylianów pw. Św. Trójcy

...czyli spaceru po Żółkwi ciąg dalszy.
Taka mała dygresja. Naprawdę ciężko, przynajmniej dla mnie  jest cokolwiek "pstryknąć" sensownego podczas kilkunastominutowego zwiedzania. Dlatego wolę samotne wypady niż wycieczki zorganizowane. Wszystko, "z ręki", szybko i jeszcze przewodnik!.... ;-)
Po Kolegiacie odwiedziliśmy "Zespół bazyliański". Krótki opis tu. Fotki poniżej :-)


środa, 13 stycznia 2016

Kolegiata Św.Wawrzyńca w Żółkwi

W poprzednim poście obeszliśmy żółkiewski rynek i okolice. Dziś wejdziemy do Kolegiaty.
Ja, jak zwykle ograniczę się do krótkiej informacji... W zamyśle fundatora, Hetmana Żółkiewskiego miała ona pełnić dwie funkcje. Rodzinnego mauzoleum i być wotum dziękczynnym za zwycięstwa polskiego oręża. Więcej informacji tu. Zachęcam do przeczytania. Warto!!! Ale zanim przeczytacie zapraszam na  "foto spacer"

                                                Wchodzimy :-)

                                 Trochę szerszej perspektywy

                                       I trochę "detalu"

       Pomimo, że do granicy kilkadziesiąt kilometrów, to tu "pachnie Polską"

niedziela, 3 stycznia 2016

Grudniowy spacer po Żółkwi 2015

Podczas "mikołajkowego" wyjazdu do Lwowa "zaczepiliśmy" o Żółkiew. Wspomnę tylko, że to miasto założone przez hetmana Żółkiewskiego. Zainteresowanych (ze swej strony dodam, że warto bo to kawał naszej historii) odsyłam tu. 
Ja zaś zapraszam do obejrzenia fotek

Na miejscu byliśmy raniutko. Miałem wrażenie, że mieszkańcy zaczynają dzień od modlitwy na rynku, przed figurą umieszczoną na fontannie. Bardzo religijni ludzie.

                                         Żółkiewski zamek

                                Rynek i  Kolegiata Św. Wawrzyńca

                                     Rynek z nieco innej perspektywy

                                    Postsowiecki relikt

                               ...i syndrom naszych czasów

czwartek, 24 grudnia 2015

Anioły Lanckorońskie :-)

Jak co roku  na początku grudnia anioły nawiedziły Lanckoronę :-)
Z tegoż powodu i ja wpadłem tam , co prawda na krótko ale wyjechałem z mocnym postanowieniem, że tam wrócę i niekoniecznie  tylko z okaz i "aniołów." Lanckorona mnie zauroczyła!

                                        Anioły straganowe

                                             Małe aniołki

                                                Anioły z OSP

                                               Anioły trzy :-)

                                      Anielskie stadko :-))

                                         Anioły strudzone

                                           Czarny anioł

                                               Anioł weteran

                                         ...i jego druga strona

                                             anielski posiłek :-)

                                                 Anioł kot ;-)

                                                anielskie skrzydła

I na koniec kilka fotek ze spaceru po załukach Lanckorony, choć trudno było znaleźć "kawałek bez anioła"

I to już koniec Aniołków w tym roku....  A ja życzę wszystkim Odwiedzającym tego bloga, Stałym Bywalcom i Przypadkowym Odwiedzającym Radosnych i Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia
I Szczęśliwego Nowego Roku!