wtorek, 27 sierpnia 2013
środa, 14 sierpnia 2013
czwartek, 25 lipca 2013
Siemota, czyli bliskie spotkania trzeciego stopnia ;-)
Miej więcej rok temu wrzucałem zdjęcia z Kamionki. To takie urokliwe miejsce w mojej okolicy.
Zupełnie niespodziewanie w ostatnią niedzielę odwiedziłem te strony ponownie, choć "z drugiej strony", od strony Płazy. Jeszcze większą niespodzianką było to, że spotkałem tam kogoś, kogo zupełnie bym się spotkać tam nie spodziewał! Kogoś bardzo sympatycznego ;-) Zapraszam....
NEX 5N + PZ + HEXANON 135/3,5
Zupełnie niespodziewanie w ostatnią niedzielę odwiedziłem te strony ponownie, choć "z drugiej strony", od strony Płazy. Jeszcze większą niespodzianką było to, że spotkałem tam kogoś, kogo zupełnie bym się spotkać tam nie spodziewał! Kogoś bardzo sympatycznego ;-) Zapraszam....
NEX 5N + PZ + HEXANON 135/3,5
niedziela, 14 lipca 2013
Sziglasowy_2009 czyli jak "cyknąć" Siklawę ;-)
Całkiem niedawno wrzucałem już zdjęcia z wycieczki na Szpiglasowy. Tym razem relacja z mojego pierwszego "wejścia" na ten szczyt.
Na Szpiglasowy wybierałem się już wcześniej i to klika razy ale zawsze "coś" stawało na przeszkodzie. Tym razem wszystko było Ok! Cała wycieczka zresztą ułożyła się tak pomyślnie, że pierwszy raz byłem zadowolony z warunków jakie zastałem pod Siklawą. Specyfika moich "jednodniowych" wycieczek jest bowiem taka :-), że zanim się doczołgam przez Roztokę to nie dość, że pod wodospadem są tłumy, to jeszcze słońce włazi w obiektyw. Tym razem z Grześkami i Jooranem byliśmy tam trochę wcześniej :-)
sesja Siklawy
Kozi Wierch
w samej "Piątce" też jeszcze tłumów nie było
Grześ Senior "w akcji" :-)
powoli "zdobywam wysokość" :-)
Miedziane
rzut oka na Piątkę ze Szpiglasowej
łańcuchy przed przełęczą
widoczek na Rysy
...i w stronę Mięguszy
Czasem ludzie pytają, "po co chodzi się w góry?" Proszę bardzo... wystarczy usiąść na szczycie i jakie widoczki! Same "podchodzą"
Po wycieczce w Moku czekała na nas "inna grań" do zaliczenia :-)
Na Szpiglasowy wybierałem się już wcześniej i to klika razy ale zawsze "coś" stawało na przeszkodzie. Tym razem wszystko było Ok! Cała wycieczka zresztą ułożyła się tak pomyślnie, że pierwszy raz byłem zadowolony z warunków jakie zastałem pod Siklawą. Specyfika moich "jednodniowych" wycieczek jest bowiem taka :-), że zanim się doczołgam przez Roztokę to nie dość, że pod wodospadem są tłumy, to jeszcze słońce włazi w obiektyw. Tym razem z Grześkami i Jooranem byliśmy tam trochę wcześniej :-)
sesja Siklawy
Kozi Wierch
w samej "Piątce" też jeszcze tłumów nie było
Grześ Senior "w akcji" :-)
powoli "zdobywam wysokość" :-)
Miedziane
rzut oka na Piątkę ze Szpiglasowej
łańcuchy przed przełęczą
widoczek na Rysy
Czasem ludzie pytają, "po co chodzi się w góry?" Proszę bardzo... wystarczy usiąść na szczycie i jakie widoczki! Same "podchodzą"
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































