poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Granią Tatr Zachodnich cz.4

...czyli panoram kilka :-)
Niektóre ujęcia (lub podobne) już były :-)
panoramka z podejścia na Grzesia

panorama z Grzesia

panorama z Długiego Upłazu


panoramka  w kierunku Wołowca z podejścia na Rakoń

panoramka z Rakonia w kierunku Rohaczy. Na samym dole Tatliakowa Chata, gdzie dwa miesiące później, czekając na Joorana "wielkich czynów" dokonałem :-)

panoramka cyknięta podczas złażenia z Wołowca
...i tu się zastanawiam, bo pamięć "już nie ta" ale tak mi wychodzi, że to musi być panorama z Jarząbczego Wierchu. Pierwsza z prawej Raczkowa Czuba, w środku Bystra i Błyszcz,  dalej Starorobociański.
 Do następnej wycieczki :-)...

niedziela, 28 marca 2010

Granią Tatr Zachodnich cz.3

..czas się ruszyć z Wołowca. Przed nami daleka droga, podczas której
towarzyszą na kapitalne widoczki na Jamnickie Pleso i Rohacze
 Jamnicki Staw Wyżni

 Rohacze dwa :-)

 ..i dwa "portrety" Rohacza Ostrego, u stóp którego rozpościera się szeroko Jeziorny Wierch.

 Chyba najfajniejsza chwila z całej wycieczki. Siedzimy na Jarząbczym spoglądając na przebytą drogę. Dzień powoli ma się ku końcowi. Wokół - rzadka rzecz w polskich Tatrach - żywego ducha nie uświadczy! Tylko my i góry, czasem jakiegoś "zwierza" słychać. Na horyzoncie oczywiścia Babia :-)

Jeszcze dwa "portrety" Raczkowej Czuby i Jarząbczego Wierchu w świetle zachodzącego słońca i "krótkimi skokami" spadamy w dolinkę.
Przed nami długi marsz Chochołowską w świetle księżyca, spóźniona kolacja w "Siwym Dymie" :-) i nocna jazda Zakopianką :-/


sobota, 20 marca 2010

Granią Tatr Zachodnich cz.2

..."za nic mając wichru szpony tnące"... (tak to chyba jakoś było)  napieramy dalej :-))

                                      Ten dostojny wędrowiec to ja  :-)


               Rakoń został już daleko w dole

                     "rzut oka" na Chochołowską  Wyżnią

Widoki extra więc pod pretekstem cyknięcia fotki często przystaję ;-)
Ale rohackie stawki i same Rohacze prezentują się wyjątkowo!




  I w końcu docieram na szczyt, gdzie też jest co popstrykać, kilka "wołowcowych widoczków"
i jescze Jamnickie Pleso

wtorek, 9 marca 2010

Granią Tatr Zachodnich cz.1





W czerwcu, razem z Marcinem wybrałem się na pierwszą w 2009 "pełnowymiarową" wycieczkę w Tatry.
Pierwszą, bo kwietniowo-krokusowe wejście na Grzesia trudno wycieczką nazwać :-).
Trasa prowadziła, jak w tytule, a dokładnie Chochołowska, Grześ, Rakoń, Wołowiec, Łopata, Jarząbczy, Kończysty, Trzydniowiański, Chochołowska. Buńczucznie, w planach myśleliśmy po drodze Raczkową Czube "myknąć" ale brutalna rzeczywistość bezlitośnie zweryfikowała naszą naiwną bezmyślność ;-). Pogoda dopisała więc fot "napłodziłem" sporo....

                                                     w drodze na Grzesia

 
łany kosówki
                               
na Grzesiu

 
na Długim Upłazie, w drodze na Rakoń

Chochołowska z Długiego Upłazu

 

 Łopata,a za nią Jarząbczy, niżej Wołowiec widziane z drogi na Rakoń 


...i jesteśmy na Rakoniu, a tam jak prawie zawsze wieje, by nie rzec p...