wtorek, 12 lutego 2008

Wycieczka na Leskowiec

W ostatnią niedzielę, po długim zimowym leniuchowaniu wybrałem się na pierwszą w tym roku wycieczkę. Jak prawie zawsze "inauguracja sezonu" dokonała się na ulubionym Leskowcu
w Beskidzie Małym, obok Wadowic. Ma on tę zaletę, że jest oddalony tylko o godzinkę jazdy samochodem od mojej "rodzinnej wiochy", co ma znaczenie, zwłaszcza zimą kiedy dni są krótsze.
Na górkę "potuptałem" zielonym szlakiem z Jamnika.

Ostatni rzut oka na panoramę przyszłej zapory w Świnnej Porębie
i w gorę!

...a im wyżej, tym więcej śniegu

 
Przy schronisku zobaczyłem prawdziwą zimę :-)  zresztą wystarczy rzucić okiem,,,  

 
A ponieważ było to moje dziesiąte wejście na Leskowiec, "walnąłem" sobie okolicznościowy autoportret.