niedziela, 19 lutego 2017

Podhorce cz_02 czyli malownicza ruina

Po wyjściu z cerkwi drogą prowadzącą przez pozostałości parku idziemy do pałacu.
Właściwie to ruiny pałacu zabezpieczone przed dalszą degradacją. Niby coś się ram "robi" ale niewiele.
Zresztą to co zostało z dawnego pałacu Koniecpolskich  nawet w stanie obecnym robi wrażenie. Ja pomimo niesprzyjającej aury i fatalnego światła , zupełnie nie "do focenia" zauroczyłem się pięknem  architektury.
 
Wchodzimy :-) 


           Na "deser" z cyklu backstage czyli "kotleciarstwo" po ukraińsku ;-)

wtorek, 14 lutego 2017

Podhorce cz_01 - Cerkiew bł. Mikołaja Czarneckiego i nowomęczenników Ukraińskiej Cerkwi greckokatolickej w Podhorcach

W Podhorcach zwiedzaliśmy wspaniałą ruinę ale o tym w następnej części. Po drodze do pałacu odwiedziliśmy Cerkiew bł. Mikołaja Czarneckiego i nowomęczenników Ukraińskiej Cerkwi greckokatolickejgreckokatolickiej , uff ależ długa nazwa! Dawniej po prostu kościół zamkowy pw. . Józefa i Podwyższenia Krzyża Św. :-)  Przy okazji załapaliśmy się na lokalną uroczystość religijną, podekscytowani wierni oczekiwali na biskupa, czy może poprawniej eparcha....
W końcu się doczekali, a ja strzeliłem parę fotek :-). Sam kościół kiedyś zapewne był połączony parkiem z pałacem, dopóki sowieci przez środek nie "walnęli" niezbędnej  drogi.

                                          I mały detal na koniec :-)

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Powrót do chrzanowskiej Nadwiślandii...


Zupełnie przypadkiem odwiedziłem dzisiaj  "po latach" moją ulubioną "pod chrzanowską miejscówkę".  Wybrałem się nad Wisłę do Mętkowa. Przy okazji przetestowałem starego Jupitera 8.
Nie spodziewałem się, ze względu na wszechobecny smog nadzwyczajnych warunków do focenia.
Nawet "normalnych obiektywów" do fujika nie zabrałem. Ale światełko okazało się ok, a i jupek też taki najgorszy nie jest. Chyba ze mną zostanie... :-)

czwartek, 19 stycznia 2017

Podkamień czyli Matka Boska smołą oblana

Z Poczajowa tylko "rzut kamieniem" do... Podkamienia. W czasach Rzeczpospolitej tutejszy klasztor Dominikanów z cudownym obrazem Matki Boskiej i niedaleki Poczajów były ośrodkami kultu Maryjnego. Podkamień polskim i katolickim. Poczajów obrządku wschodniego. Dlaczego taka nazwa? Legenda głosi, że kiedy zaczęto klasztor budować diabeł głazem w budowę rzucił ale nie trafił, a kamień został.... Obecnie klasztor, a raczej to co z niego zostało, zwłaszcza kiedy pozna się jego historię sprawia przygnębiające wrażenie. Podczas wojny Podkamień spotkał los podobny do innych polskich miejsc na Wołyniu.
Opis zbrodni tu Cudownym zbiegiem okoliczności cudowny obraz ocalał, obecnie znajduje się we Wrocławiu. Figura Matki Boskiej  na dziedzińcu zaś ocalała z wielkiej grabieży, która miał miejsce zaraz po zajęciu klasztoru przez banderowców pewnie tylko dlatego, że sprytni braciszkowie smołą ją oblali. Po wojnie było tam więzienie i szpital psychiatryczny. Szpital jest zresztą do dziś i pogłębia "swoją urodą " przygnębiające wrażenia jakie ogarnia odwiedzających. Dodam tylko, że jest on daleki od norm, które u nas są przyjęte. Na pewno szpitala, tak rozumianego, jak u nas nie przypomina pod żadnym względem! Po rozpadzie sowieckiego imperium ukraińskie władze przekazały ostatecznie klasztor greckokatolickiemu zgromadzeniu zakonnemu, Studytom.
Jedna z kaplic jest restaurowana już na styl wschodni. Zapraszam.

                                    Dlaczego "Podkamień", ano dlatego :-)

                                                    Wchodzimy...

                                            Na dziedzińcu

                    Oblana Matka Boska. Widać jeszcze resztki smoły

                                Odnawiana wg "nowego obrządku" kaplica
  
                                         Kopia cudownego obrazu

...i obecny nowy "cudowny"obraz, który ponoć krwawi. Można rękę przyłożyć i powinno się  "coś poczuć"... Mnie się nie udało.

    I na koniec "widokówka" ze szpitalem, o którym wcześniej wspominałem.