piątek, 11 sierpnia 2017

ISOmonster czyli kolejne warsztaty Sony w Wieliczce :-) cz_03

I ostania już porcja zdjęć z Wieliczki

                                                  Komora Michałowice

                                      Kopalniane "ustrojstwa" i chodniki


I to by było na tyle :-)
Do "następnego razu", bo pewnie Sony jeszcze nie raz zorganizuje w Wieliczce imprezę, a ja,  jak tylko będę mógł to na pewno się wybiorę  :-)

czwartek, 3 sierpnia 2017

ISOmonster czyli kolejne warsztaty Sony w Wieliczce :-) cz_02

Druga porcja fot z Wieliczki :-)

                                     Kopalniana Droga Krzyżowa

                                       Komora Józefa Piłsudskiego

                                              Komora Michałowice

                               Schody, schody i....  chodniki :-)

piątek, 28 lipca 2017

ISOmonster czyli kolejne warsztaty Sony w Wieliczce :-) cz_01

W maju wybrałem się na kolejne warsztaty Sony do Kopalni Soli "Wieliczka".
Tym razem "firma" spisała się bardzo dobrze i zabawek do focenia było sporo.
Było nawet jej najnowsze dziecko Sony A9.
Ja od początku "celowałem" w inny sprzęcik i na wycieczkę udało mi się zabrać z tym, co chciałem. Przez ponad godzinę mogłem bawić się zestawem: Sony FE 16-35 f/4 Zeiss Vario-Tessar ZA OSS plus Sony A7S II ale długa nazwa :-)))
Przyznam, że dla kogoś, kto przygodę z fotografią zaczynał w zeszłym stuleciu (ale to brzmi!) jest rzeczą dziwna, a nawet lekko niepokojącą (do czego to doszło! ;-)), że można cykać z ręki w ciemnej jak by nie było kopalni, używając wcale nie super jasnego szkiełka.
Możliwości zestawu aparat ze stabilizowaną matrycą plus stabilizacja w szkle plus używalne "pierdylion" ISO są imponujące
Na początek, podobnie jak poprzednio foty z Kaplicy Św.Kingi

                                            Widok na całą kaplicę
         

niedziela, 16 lipca 2017

Super bryki w małym mieście ;-)

Bawiąc kiedyś w Żabnie załapałem się na imprezę motoryzacyjną. Zlot starych aut się to chyba nazywało, czy jakoś tak...  A że przypadkiem miałem ze sobą fujika, to pstryknąłem kilka fotek :-)