piątek, 25 maja 2012

Kraków "z ręki", czyli jak zdjęć robić nie należy ;-)

Tym razem nie był to plener z krakowskimi Nikoniarzami, a wieczorny "foto spacer" z moimi córkami. 
Latem zeszłego roku wybraliśmy się do Krakowa, zamiast statywu i ulubionych zoomów miałem "flesza" i jasne stałki.. Zestaw ten nie specjalnie nadawał się do nocnego focenia miasta ale w kilku miejscach nie mogłem się oprzeć pokusie. Wszystko z ręki, prawie na pełnej, lub zupełnie pełnej dziurze. Cyknięte D300 i  Nikkorkami  35/1,8 i 85/1,4


7 komentarzy:

Tomek z Black and White Foto Galeria pisze...

jak dla mnie, to fajnie wyszły. pozdrawiam

chalupczok pisze...

fajny balon i "linie papilarne". Pzdr.

Margo pisze...

Tak, masz rację. Ale nie zawsze masz przy sobie statyw. I nie każde zdjęcie robi się w celach artystycznych. Zdjęcie służy również temu aby zapisać ulotne chwile, wrażenia, emocje.
Mimo tego co napisałam, wolę oglądać zdjęcia wykonane, nie powiem profesjonalnie ale starannie.

wkraj pisze...

Trzecie zdjęcie mnie bardzo intryguje, może brać udział w konkursie typu "foto - co to?". Sam się zastanawiam, co ono przedstawia.

ps.Kraków nocny to bardzo wdzięczny temat

bradley pisze...

...sam już nie wiem co co to było! :-)))
chyba jakiś podświetlany "wzorek" na bruku. Taka iluminacja w granicie ale głowy nie dam. Pamiętam tylko, że się spodobało i chciałem tak skadrować, co by właśnie tak "abstrakcyjnie" wyszło :-)

Mirosław Żak pisze...

Ładna "niebieska godzina", szkoda że zabrakło statywu.

ikroopka pisze...

Uwielbiam nocny Kraków, całkiem fajnie Ci wyszedł;)